14 września 2017

10 "NAJ" Holandii



Holandia to kraj niby mały i niepozorny, ukryty gdzieś na wygwizdowie, a jednak może pochwalić się wieloma osiągnięciami. W wielu aspektach wręcz przoduje na świecie. I o tym właśnie jest dzisiejszy post, część cyklu jesiennego Klubu Polek.



1. Ilość wód powierzchniowych 

źródło
Amsterdam z lotu ptaka (źródło)
Pod tym względem Holandia prześciga chyba wszystkie kraje (18% powierzchni). Chociaż może objętość wody wcale nie jest tu ogromna - trudno przecież porównać holenderskie kanały z wielkimi rzekami w rodzaju Amazonki, to jednak liczba kanałów jest imponująca. I z każdym miesiącem powstają nowe, bo jakoś wodę z tego całego bagna odprowadzać trzeba. Około 1/4 kraju jest położona poniżej poziomu morza. Pierwsza rzecz, jakiej dowiadują się dzieci na lekcji geografii to informacja o tym, czy mieszkają powyżej poziomu morza (w domyśle: są bezpieczne w razie powodzi). Aktualnie najniższy punkt Holandii znajduje się w Nieuwekerk (-7 m) i ciągle się obniża.

2. Zabezpieczenia przeciwpowodziowe


Deltawerken (źródło)
W związku z takim nietypowym położeniem zbiorowa pamięć Holendrów jest przesiąknięta wielką wodą. Zwłaszcza powodzią z roku 1953, która pochłonęła ponad 1800 ofiar. Ale już po wcześniejszych cofkach zaczęto myśleć o poważnych zabezpieczeniach. Pierwszym z nich była zaprojektowana w latach 20. tama Afsluitdijk (Grobla Zamykająca), która odcięła dawne Morze Południowe (Zuiderzee) od Morza Wattowego. Jej długość - 32 kilometry - wciąż jeszcze jest imponująca. A przecież zbudowano ją ręcznie (powstawała w dużej części w czasach wielkiego kryzysu). Dzięki Afsluitdijk powstały wielkie poldery,w tym cała prowincja Flevoland. 



Równie wielkie wrażenie robią umocnienia Zelandii i Południowej Holandii zwane Deltawerken. To zespół tam i śluz zabezpieczających przed katastrofami wodnymi w delcie Renu. Budowę rozpoczęto tuż po wielkiej powodzi, a ukończono dopiero w 1997 roku. Ale już teraz mówi się o tym, że cały ten system i tak zawiedzie nas w przypadku ogromnej katastrofy typu tsunami, które prognozuje się w związku z ociepleniem klimatu.

3. Najwyższa wolno stojąca ścianka wspinaczkowa


źródło
Depresji w Holandii dostatek, za to gór nie za wiele. Najwyższym wzniesieniem jest Vaalserberg na granicy z Niemcami i Belgią. Ma aż 322 metry, czyli o 5 więcej niż Wieżyca na Kaszubach. Miłośnicy jazdy na nartach czy wspinaczki muszą sobie jakoś radzić. Igelitowe stoki narciarskie buduje się na zamykanych wysypiskach, a wspinać się można na sztucznych ściankach. Takich jak Excalibur Tower w Groningen, która ma całe 37 metrów i trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa. Szkoda tylko, że ze szczytu i tak widać tylko polder.

4. Najlepsza infrastruktura drogowa. 


źródło
Dotyczy to nie tylko dróg rowerowych, znanych w całym świecie, ale i autostrad - użytkownicy jednej z googlowych apek nawigacyjnych ocenili je jako najlepsze na świecie. Doskonale rozwinięta jest też motoryzacja elektryczna. Stacji ładujących wciąż przybywa. Po roku 2025 nie będzie już można kupować samochodów bez napędu elektrycznego.

5. Największy eksport
Aż 88% PKB Holandii to zyski z eksportu. Biorąc pod uwagę, że na pierwszy rzut oka widać tu głównie firmy i ludzi zajmujących się usługami, jest to wyjątkowo imponujące. Oczywiście usługi też można eksportować. Holendrzy są świetnymi biznesmenami. Stoi za tym cała ich tradycja i kultura: dalekie podróże morskie, handel niewolnikami, podboje kolonialne, a z drugiej strony wspaniałe umiejętności negocjacyjne. Dodając do tego doskonałe tradycje naukowe i umiejętność łączenia nauki z biznesem, to od razu zrozumiemy, skąd te sukcesy.

6. Globalne firmy




Tak duży udział eksportu w PKB wynika między innymi z tego, że ten maleńki kraj jest ojczyzną kilkunastu globalnych firm. Spośród tych najbardziej znanych jak Philips, Unilever, grupa bankowa ING, zdecydowanie najwięcej wartą holenderską firmą jest Shell. To nie tylko największy koncern Holandii, ale i jeden z liderów światowych (jakoś w pierwszej piątce pod względem wartości).

7. Wyjątkowe piwa




Do tych globalnych koncernów zalicza się też Heineken. Ale ponieważ ja raczej smaku piwa globalnego nie doceniam i przedkładam nad nie zdecydowanie piwa rzemieślnicze (najlepsze jednak belgijskie!), chciałam Wam przedstawić najlepsze holenderskie piwa. Niestety wyzwanie mnie przerosło. W corocznym konkursie na najlepsze piwa jest tyle kategorii, że wymienienie tych nagrodzonych zajęłoby mi cały post. Dlatego tylko jedna ciekawostka: w małym browarze 't Koelschip (Statek Chłodzący) produkowane jest piwo o rekordowej zawartości alkoholu... 60% i skromnej nazwie Strat the Future. Pić z kufla się go raczej nie da, można sączyć jak whisky. Zresztą nie uznano go oficjalnie za piwo. Kiedy jeszcze toczyły się spory, rekord pobił szkocki Armageddon.  


Najmocniejsze holenderskie piwo - 60% alkoholu (źródło)



8. Najwyżsi ludzie
Holandia dzierży również palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o wzrost. Średnia wzrostu mężczyzn to aktualnie 182,9 cm (Polacy dla porównania ok. 177 cm) i jest to najwyższa wartość na świecie. Dla kobiet trendy są podobne (aktualnie średnia ok. 169 cm, miejsce drugie po Łotyszkach). W ciągu ostatnich 150 lat ta średnia wzrosła o 20 cm, czyli o wiele więcej niż u innych narodów. Podobno odpowiedzialne są za to co najmniej 2 czynniki: dobre warunki życia oraz większa dzietność wysokich osób. Sami Holendrzy twierdzą, że to kwestia ilości wypijanego przez nich mleka.

9. Najwięcej użytkowników internetu 
Aż 93% Holendrów używa na co dzień internetu i to również światowy rekord. Mnie wcale nie dziwi - w Holandii trudno cokolwiek bez internetu załatwić. "Proszę sobie wyguglać" to również standardowa odpowiedź na wiele pytań. Coraz popularniejsze są zakupy online, również spożywcze. Świadczą o tym też rekordy w liczbie dostarczanych paczek - pewnego grudniowego dnia sama poczta miała do dostarczenia 1,3 miliona paczek, a największy sklep internetowy bol.com wysyła przed świętami nawet ponad 100 tysięcy paczek dziennie. 

10. Najlepiej mówiący po angielsku naród (jeśli chodzi o język obcy)
Jak się okazuje Holendrzy mówią po angielsku nawet lepiej niż Duńczycy i Szwedzi. Są to wyniki testów z czytania ze zrozumieniem oraz umiejętności przedyskutowania umowy o pracę z native speakerem. Średni poziom znajomości angielskiego w społeczeństwie to B2. Mężczyźni odrobinę lepiej niż kobiety. Najwyższy poziom prezentują osoby urodzone w latach 90., im starsi, tym gorzej. Co ciekawe, wg oficjalnych programów szkolnych naukę rozpoczyna się bardzo późno - w klasie 7 (odpowiednik klasy 4-5 w Polsce). Za to aż 66% programów studiów magisterskich na uniwersytetach i 25% w szkołach wyższych, a odpowiednio 18 i 6% programów studiów licencjackich jest prowadzonych w języku angielskim.

Holandia i Holendrzy są "naj", jeszcze w wielu dziedzinach. Zajmują wysokie pozycje w rankingach jakości studentów (3. miejsce), jakości życia (7.), a poza tym podobno holenderskie dzieci są wyjątkowo szczęśliwe. No i, last but not least, Holendrzy są też - moim zdaniem - na wysokim miejscu, jeśli chodzi o dumę ze swoich osiągnięć. 

Jeśli interesują Was największe zalety i rekordy innych krajów, pełna lista postów jesiennego projektu Klubu Polek jest dostępna na stronie Klubu. Zapraszamy do czytania!







3 komentarze:

  1. Ta ścianka jest niesaowita! wspinałabym się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przewrotny tytuł bo po "naj" można się spodziewać zarówno pozytywy jak i negatywy:-)
    pozd T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się raczej skupiłam na pozytywach. Chyba... :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...