21 lutego 2017

Holenderskie fryzury


Zdania na temat podejścia Holendrów, a zwłaszcza Holenderek, do mody i wyglądu są mocno podzielone. Moje osobiste jest takie, że to naród zadbany i wypielęgnowany. A jeszcze do tego wypoczęty, co też wpływa na wygląd. Wielu Polaków ocenia Holenderki jako byle jak ubrane. Moim zdaniem wcale tak nie jest, wręcz przeciwnie: lubią chodzić na wysokich obcasach, chętnie zakładają sukienki, żakiety, biżuterię i obowiązkowo szale. Różnica w ocenie może wynikać z typowej kolorystyki. Przeciętna Holenderka chyba rzeczywiście woli bardziej stonowane kolory niż Polka, chociaż jak dla mnie i tak często obserwuję zbyt krzykliwe - jak dla mnie - wzory. Za to ocena wyglądu facetów chyba nie różni mnie od innych przybyszów: Holendrzy są wyjątkowo zadbani. Płaskie brzuchy, wyprasowane koszule, eleganckie i wypastowane buty... No i wisienka na torcie: włosy!

14 lutego 2017

Holenderskie pocałunki


Walentynki w  Holandii przechodzą raczej niezauważenie. Chociaż sieci handlowe, kina i restauracje zawsze jakieś promocje z tej okazji wymyślą, to przeciętny Holender tego komercyjnego amerykańskiego kiczu nie celebruje. Co najwyżej kupi dla kogoś kartkę... Ale w związku z dzisiejszym dniem przyszło mi do głowy, żeby krótko napisać o tutejszych zwyczajach związanych z całowaniem.

31 stycznia 2017

Łyżwy w Holandii - 10 najważniejszych faktów


Łyżwy to zimowa pasja narodowa Holendrów - podobnie jak skoki narciarskie w Polsce. Tylko mniej teoretycznie, bo jeździć każdy może. Zwłaszcza, że jeśli tylko jest mróz, to można to robić przed własnym domem. O naszych wrażeniach z ujeżdżania jezior i kanałów pisałam w ostatnim poście, a dziś kilka łyżwiarskich ciekawostek:

27 stycznia 2017

Szaleństwo na lodzie


Jeśli się dobrze przypatrzyć, to większość moich postów z ostatniego roku zaczyna się od komentarza dotyczącego aktualnej pogody. Znaczy: jestem już Holenderką. Bo to temat przewijający się tu w każdej rozmowie. W końcu wieczny wiatr, wilgoć i zimno są jakże wdzięcznym tematem do narzekań. Tylko kiedy nagle zaświeci słońce i zrobi się ciepło, Holendrzy przestają marudzić i chwytają chwilę. W taki dzień odkłada się wszystkie obowiązki i spieszy rozkoszować aurą. Od tego schematu jest pewien wyjątek: mróz w zimie. 

18 stycznia 2017

Zimowy polder


Ostatni wpis na blogu ma datę 16 grudnia. Ponad miesiąc. Wiadomo, w grudniu jest co robić. A pierwsze dni nowego roku poświęciłam przed wszystkim na planowanie - tak, mam nowy kalendarz! - również tego, co na blogu ma się pojawić w najbliższych tygodniach i miesiącach. Na pisanie nie zostało już czasu. A poza tym jakoś nie miałam weny. Ani do pisania, ani do fotografowania. Siedziałam więc cichutko w kąciku i czekałam aż mi przejdzie. I w końcu nadszedł TEN DZIEŃ!

16 grudnia 2016

Co każda szkoła średnia posiadać powinna...


W Misi w szkole właśnie skończył się pierwszy trymestr. Z tej okazji - wywiadówka. Nietypowo na 10-minutowe rozmowy z poszczególnymi nauczycielami trafiliśmy nie do budynku, w którym rezyduje nasza córka, tylko do sąsiedniego, gdzie uczą się klasy o niższym poziomie. Kto czytał moje posty o holenderskim systemie edukacji, ten wie, że szkoły średnie prowadzą nauczanie na różnych poziomach w zależności od możliwości intelektualnych uczniów. Tak się składa, że w szkole, do której chodzi Misia, reprezentowane są wszystkie poziomy: od vwo przygotowującego do jednolitych studiów uniwersyteckich do praktijk onderwijs (edukacja praktyczna) przeznaczonego dla dzieci, które słabo radzą sobie z nauką.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...