24 maja 2017

Zielona rewolucja


Gdzie okiem nie sięgnąć w supermarketach całej Europy piętrzą się warzywa z Holandii. To jeden ze światowych potentatów w tej branży. Zdecydowana większość holenderskiej produkcji jest przeznaczona na eksport. W końcu Holendrów nie ma za dużo i by tego nie przejedli. Zwłaszcza, że dużo warzyw nie jedzą.

16 maja 2017

Dania - majówka nad zimnym morzem - cz. 2


W poprzednim poście zaczęłam relację z Danii. Byłam pełna dobrych chęci, żeby zmieścić się w jednym poście. Ale szkoda mi było zdjęć. Musiałam w którymś momencie przerwać. Dziś część druga (i ostatnia), a w niej fotograficzna opowieść o moich najważniejszych wrażeniach. Zapraszam!

9 maja 2017

Dania - majówka nad zimnym morzem - cz. 1


Majowe wakacje, które właściwie zaczynają się jeszcze dobrze w kwietniu, to czas, kiedy Holendrzy chętnie wyruszają na południe. Po miesiącach szarego nieba i przejmującego zimna wszyscy chcą się wygrzać w słońcu. Drugą opcją są wakacje w Holandii, najlepiej w Zelandii lub na wyspach Morza Watowego.  
A my jak zwykle na przekór. Czyli bardziej na północ. Morze Watowe nęci nas od dawna, ale holenderskie ceny przerażają. A więc na wschód. Tym razem Dania…

5 maja 2017

Święta narodowe


Maj to w wielu krajach Europy miesiąc kumulacji różnych świąt i długich weekendów. Polska pewnie bije wszelkie rekordy, ale i sąsiedzi też świętują. W Holandii te świąteczne dni przypadają jednak zupełnie kiedy indziej.

20 kwietnia 2017

Normandia przed sezonem

5 najciekawszych miejsc w Normandii

Nadchodzą wolne dni! W Holandii tzw. majowe wakacje, które oczywiście są w kwietniu. W Polsce majówka. Czas ruszyć się z domu. Tylko dokąd? Ja osobiście szukam zwykle miejsc w miarę pustych. A o to w Europie niełatwo. Ewentualnie w grę wchodzą też rejony popularne tylko w sezonie. W tym roku mamy pomysł last minute, ale jeszcze go nie zdradzę. Będzie niespodzianka potem. Ale ponieważ w zeszłym roku nie udało mi się napisać żadnej relacji z kwietniowo-majowego wypadu, zrobię to teraz - może jeszcze wykorzystacie.

12 kwietnia 2017

Jak przez minutę mogłam poczuć szczególną dumę z tego, że jestem POLKĄ

źródło
Mój ostatni weekend obfitował w wydarzenia kulturalne. W niedzielę udało mi się rzutem na taśmę zaliczyć ostatni dzień Polskiej Wiosny Filmowej. Zobaczyliśmy "Wołyń" i muszę powiedzieć, że to jeden z najmocniejszych filmów, jakie w życiu widziałam. A hardcorowe filmy uwielbiam. Ale dzisiaj o doświadczeniu z piątkowego wieczoru.

6 kwietnia 2017

Zamek De Haar


Zamek kojarzy mi się albo z monumentalną budowlą krzyżacką albo z lekką konstrukcją położoną malowniczo na wzgórzu. Albo i wysokiej górze. Takie mam wspomnienia. A wiec w Holandii zamków nie ma... A może jednak? Tyle, że nie na wzgórzu. Holenderskie zamki, podobnie jak te, z którymi miałam do czynienia od dzieciństwa, czyli krzyżackie ceglane warownie, położone są najczęściej nad wodą. I też zbudowane z czerwonej cegły. Prawie wszystkie. O jednym z nich, średniowiecznej warowni Muiderslot, już kiedyś wspominałam. Tylko, że właściwie to nie są to zamki, a zameczki. Malutkie, jak wille rosyjskich oligarchów, zadbane, bez śladów zniszczeń, pełne oryginalnego wyposażenia. Kwintesencja historii Holandii. Taki właśnie jest zamek De Haar pod Utrechtem.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...