11 kwietnia 2016

Tulipanowe pola Holandii

Kwiecień to najpiękniejsza pora na holenderskich polderach. Zwłaszcza tam, gdzie hoduje się tulipany, żonkile i hiacynty. Najbardziej znane tereny uprawy roślin cebulowych to pas wzdłuż wybrzeża od Hagi i Leiden do Alkmaar (tzw. Bollenstreek), a na tych terenach oczywiście rejon Lisse, gdzie znajduje się znany na całym świecie ogród tulipanów Keukenhof, do którego przybywają każdej wiosny miliony turystów. Warto się tam wybrać, bo jest przepiękny, o czym kiedyś pisałam (post tu). Kobierce w rozmaitych kolorach ułożone z fantazyjnych gatunków tulipanów i innych kwiatów robią wrażenie na każdym. Ale chyba jeszcze większe wrażenie robią pola, na których uprawiane są tulipany. Zwłaszcza, że można po nich swobodnie chodzić i jeździć na rowerach. 


Od nas to niestety dość daleko, więc przyjemność nie jest dostępna na co dzień. Ale rozpoczęta już na dobre wiosna oraz słoneczna i ciepła pogoda w ostatni weekend zmobilizowały mnie do poszukania możliwości obejrzenia tulipanów w sąsiedztwie. ie jest to niemożliwe. Największe uprawy tulipanów znajdują się na Noordoostpolder, czyli polderze północno-wschodnim w prowincji Flevoland. Też kawałek drogi, ale jednak bliżej. A naprawdę pola tulipanowe zaczynają się jeszcze bliżej: zaraz za Lelystad, stolicą Flevoland. Niespełna 50 kilometrów od naszego domu. Ich zaletą jest zdecydowanie mniejsza liczba podziwiających, dzięki czemu można robić zdjęcia samych kwiatów. 

Na stronie ookflevoland.nl znalazłam nawet dokładne mapki, na których są zaznaczone tulipanowe pola wraz z trasami. Do wyboru: dla pieszych i rowerzystów. Nie zapomniano nawet o zmotoryzowanych, którzy lubią podziwiać pola wyłącznie z samochodu. 

Niedzielę wykorzystaliśmy więc na tropienie kwiatów w okolicy Dronten. Przejechaliśmy całą wijącą się trasę. I wielkie rozczarowanie! Tulipanów jak na lekarstwo. Najwyraźniej jeszcze za wcześnie. Na większości pól zupełnie zielono: napotkaliśmy tylko pojedyncze kwiaty. 




Tylko gdzieniegdzie widać było kolorowe główki tulipanów ... pod folią.




Wygląda na to, że kwitnące łany będzie można zobaczyć tam dopiero za jakieś 2 tygodnie. Już prawie zrezygnowaliśmy, a tu niespodzianka. Są! W końcu natknęliśmy się na przepiękne kolorowe zagony. 





Dobre i to! Pospacerowaliśmy sobie po błocku na miedzach. Cudowne uczucie. Wokół tylko kwiaty. I ani żywej duszy. Słychać tylko bzyczenie pszczół i trzmieli. I oto fotograficzne efekty wycieczki.






















A dla przypomnienia wielokolorowe pola roślin cebulowych spod Keukenhofu. Coś mi się wydaje, że wybiorę się na tulipany jeszcze raz. 





9 komentarzy:

  1. Cudnie! :)
    Byłam parę lat temu w tej porze tulipanowej w Holandii i zachwycam się do dzisiaj :)
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym mogła oglądać je godzinami. Szkoda, że nie mam w zasięgu roweru... :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia :) Teraz już nie mam wyjścia i będę musiał się udać w te okolice :)
    ps. Chciałem zapisać moją mamę na mailing listę (na którą jestem zapisany) ale nie mogę nigdzie na stronie znaleźć pola aby się do niej wpisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy!
      ad. ps. Wrzuciłam od nowa widget listy mailingowej. Ale zapraszam też na fb - staram się nie spamować. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Już zapisałem mamę, a na FB też zaglądam :) Mama nie używa FB więc fajnie że będzie mogła otrzymywać maile :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia :)

    Ekologiczny wypas owiec moją pasją
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietne zdjecia! Btw. moje ulubione kwiaty! Zapraszam do odwiedzenia mojej strony http://owczyser.com.pl/wypas-owiec-jozefow/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...