Mimo wieloletniego pobytu poza Polską każde święta spędzamy tradycyjnie. Czyli przede wszystkim święconka. No i sporo jedzenia. Chociaż zawsze mam dylemat, że przygotowuję to wszystko tylko dla nas dwojga. Bo dzieci jakoś dotąd nie zasmakowały w żadnych świątecznych potrawach – rzecz jasna z wyjątkiem czekoladowych jajek znalezionych w ogródku. A jednak nie potrafię zrezygnować właściwie z żadnej tradycyjnej potrawy.
30 marca 2013
27 marca 2013
Jak się nie utopić
Hurrra! Ostatni członek naszej rodziny zdobył certyfikat nabycia podstawowych umiejętności prawdziwego Holendra! Marcin właśnie zaliczył egzamin na Zwemdiploma B. Czyli umie pływać. Jeszcze tylko jakieś 3 miesiące, egzamin na C i będziemy mieli kursy pływania z głowy. A wtedy żaden kanał nam niestraszny!
26 marca 2013
Zimowo-wiosenna sałata
Jest zimno. Przeraźliwie zimno od wielu dni. I wieje tak, że gałęzie się łamią. Na tarasie wymarzają właśnie moje ostatnie rośliny. Głównym tematem rozmów jest okropna pogoda i nadzieje na nadejście wiosny. Ewentualnie od razu lata.
24 marca 2013
Niedziela palmowa
21 marca 2013
Związki partnerskie, czyli kaczki na wiosnę
Przez polskie media i internet przetacza się burzliwa dyskusja o związkach partnerskich, homoseksualizmie i osobach transpłciowych. Ostatnio coraz głośniejszą czkawką odbija się niedawna wypowiedź Lecha Wałęsy o miejscu homoseksualistów w Sejmie - np. http://swiat.newsweek.pl/zwalczac-geizm,102282,1,1.html
20 marca 2013
Uwaga pedofil!
Wczoraj po południu zajrzałam do poczty i moim oczom ukazał się nieco paniczny e‑mail ze szkoły. Informował, że w czasie przerwy obiadowej jeden z uczniów (uczennic?) naszej szkoły został zaczepiony na ulicy sąsiadującej ze szkołą przez nieznajomego mężczyznę, który wysiadł z czarnego samochodu. Nie napisano, w jaki sposób zaczepiony, i co właściwie się zdarzyło. Przestraszony uczeń pobiegł do szkoły, gdzie poskarżył się nauczycielce. Oczywiście natychmiast powiadomiono rodziców oraz policję. Dzielnicowy obiecał zająć się sprawą. Nauczyciele porozmawiają z uczniami.
18 marca 2013
Zadania domowe
Zajęcia w szkołach podstawowych w Holandii trwają dosyć długo: 2 razy w tygodniu od 8:30 do 12:30 i 3 razy od 8:30 do 15:00 z godzinną przerwą (niektóre szkoły mają inny plan, np. codziennie do 14:00). Dzieciaki spędzają więc w szkole sporo czasu. Zwłaszcza dla najmłodszych (4-5 lat) jest to dość wyczerpujące. Szkoła stara się więc umożliwić dzieciom odpoczynek po południu – aż do klasy 4 włącznie nie ma żadnych zadań domowych. Pojawiają się dopiero w klasie 5. I zupełnie nie przypominają tych, jakie znamy z własnego (polskiego) doświadczenia, ani tych, które Misia odrabiała codziennie w Niemczech.
16 marca 2013
Nowoczesna architektura
Czego jak czego, ale kreatywności holenderskim architektom nie brakuje. Osiedla budowane w ostatnich latach zaskakują ciekawymi rozwiązaniami urbanistycznymi. Oczywiście nie wszystkim przypadną one do gustu. Wiele osób ocenia je jako dziwaczne, czy wręcz szpetne. Ale na pewno są ciekawe. Sama jestem raczej wielbicielką prostych form i białych, kremowych lub pastelowych rozłożystych domów, ze spadzistymi dachami krytymi czerwoną dachówką, charakterystycznych dla Polski i Niemiec.
13 marca 2013
11 marca 2013
Kip saté, czyli holenderska kuchnia
Gdy młodemu człowiekowi zadamy pytanie „Jakie potrawy typowe dla kuchni holenderskiej mógłbyś wymienić?”, słyszymy najczęściej „bami goreng” albo „kip saté”. To mniej więcej tak, jak dawno temu w konkursie audio-tele (tak, tak, było kiedyś coś takiego) zapytano o typowe polskie danie. Do wyboru były 3 możliwości: bigos, pizza i tacos. 67% biorących udział w konkursie odpowiedziało: pizza. No jasne, pizzę przecież jemy co najmniej raz w tygodniu (kto je, ten je), a bigos pewnie raz w roku.
8 marca 2013
Dzień Kobiet, czyli sytuacja holenderskiej kobiety

6 marca 2013
4 marca 2013
Zasługi Greya
Zeszłego lata jako rasowy info‑maniak, preferujący tygodniki z przewagą treści nad formą, w drodze na urlop do Austrii na stacji benzynowej nabyłam mój ulubiony Spiegel. Zdziwiona czytałam recenzję książki, która właśnie ukazała się w Niemczech i oczekiwano, że zrobi karierę podobną jak w USA. Zainteresowało mnie, dlaczego Spiegel poświęcił tej książce aż 3 strony.
1 marca 2013
Wypalenie, czyli juf Kim więcej nie przyjdzie
W klasie Misi 2 dni w tygodniu zajęcia prowadziła praktykantka, studentka ostatniego roku studiów nauczycielskich. Niestety od kilku tygodni nie było jej w szkole. Chorowała. Dwa dni temu ze szkoły przyszedł list: problemy Kim zostały zdiagnozowane jako burn-out, czyli wypalenie. Postanowiła zrezygnować ze studiów, żeby dojść do siebie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)